Szacunek do nauczyciela - ciąg dalszy
Ta sama grupka również na chemii nie za bardzo uważała, jednak nie gadała głośno ani nie śmiała się na lekcjach. A to za sprawą tego, że nauczycielka była bardzo wymagająca i potrafiła zrównać z ziemią ucznia, który miał jakieś niestosowne ale. Z nią już nie dyskutowali o ocenach na koniec roku. Sądzę, że się jej bali. Dlatego tutaj wina nie leży tylko po stronie uczniów, którzy zachowują się niestosownie, ale również i po stronie nauczyciela, który nie umie zapanować nad swoimi uczniami, a gdy już dochodzi do sytuacji nieprzyjemnych, nie powie o tym nikomu, bo się boi o zemstę. Wszystko zależy od tego, czy nauczyciel pozwala na wszystko od początku czy trzyma sztywno całą klasę. Z drugiej jednak strony gdy trzyma sztywno, jest niezdrowa atmosfera. I tak nie dobrze i tak nie dobrze. Najlepszym przykładem według mnie jest moja była nauczycielka od polskiego. Była to młoda kobieta, która ledwo co skończyła studia. Potrafiła opowiadać ciekawe historie, nawet nie związane z przedmiotem, ale zaciekawiła ona uczniów. Pozwoliła trochę na luz na lekcjach, jednak z drugiej strony gdy ktoś przeginał, potrafiła go uspokoić, a nawet jeśli nie, to wstawiała bez zawahania ocenę niedostateczną.
Zapraszamy
Zapraszamy do zapoznania się z treścią naszej strony. Znajdziesz tu na pewno sporo ciekawych informacji.
